Samochód
czyli jak się jeździ Renault Megane...


Motoryzację zawsze traktowałem trochę po macoszemu, ale cóż i jej trzeba oddać należne miejsce, bo wszak nie samym rowerem człowiek żyje...

Moja motoryzacyjna przygoda rozpoczęła się od... "malucha" oczywiście :-). Na takim to pojeździe zwanym dumnie Polski Fiat 126 zdobywałem "pierwsze szlify" czyli prawo jazdy. Ok, w końcu się udało, a było to w 1994 r. Przez następne dwa lata prawo jazdy służyło mi tylko i wyłącznie jako linijka w CV i przydawało się bardzo sporadycznie, aż tu nagle wszystko się zmieniło. Stało się to za sprawą "Świnki" jak wkrótce ochrzczono nasz nabytek, a był nim Citroen AX w kolorze określanym jako "róż perłowy", co tłumaczy skąd się wzięło jego przezwisko (45 KM, silnik 950 ccm, wyposażenia praktycznie brak :-). Autko choć niewielkie dzielnie stawiało czoła motoryzacyjnym zakusom właścicieli wożąc ich po całej Polsce. Niestety nikt nie jest bez wad - a główną wadą "Świnki" był jej niewielki rozmiar. Dlatego też gdy powstała taka możliwość rozstaliśmy się z Citroenem pozostając jednak wiernymi wynalazkom francuskiej myśli technicznej i w 1998 r. przesiedliśmy się do Renaulta 19 (75 KM, silnik 1,4, wyposażenie: poduszka kierowcy, napinacze i wspomaganie - tym razem w bezpiecznym kolorze granatowym). To była nowa jakość, zwłaszcza przy dłuższych podróżach - szybko i wygodnie (rekordowy przejazd podczas pierwszych wakacji w Toskanii - 1.000 km w 9 godzin, ale na autostradach).
Niestety wakacje 1999 r. zaczęły się koszmarnie - w drodze na kolejny urlop do Toskanii, w Austrii 11 km od Insbrucku mieliśmy wypadek, za który zresztą nie można winić auta. Renault 19 okazał się nie tylko wygodny, ale też bezpieczny i lojalny - całą energię uderzenia wziął na siebie ratując pasażerów przed większymi kłopotami. Niestety sam mocno ucierpiał...
Ponieważ z sentymentem wspominaliśmy "19", a auta francuskie przez kolejne lata eksploatacji sprawowały się bez zastrzeżeń i tym razem pozostaliśmy wierni Renaultowi. Zwłaszcza, że nasze oczekiwania co do samochodu były zbieżne z ideologią firmy Renault - auto bezpieczne, wygodne, oszczędne i dobrze wyposażone (kolejność nieprzypadkowa :-). Nasz wybór padł na Renault Megane... Oczywiście dla kobiet najważniejszy jest kolor więc spieszę zaspokoić ciekawość tym razem była to "zieleń lipowa" (choć w zagranicznych źródłach określany jest on jako "lime green" i sam nie wiem, która nazwa jest trafniejsza :-).

Renault Megane - 95 KM silnik 1,4 16V, 4 poduszki powietrzne, ABS, napinacze, wspomaganie i cała masa praktycznych rozwiązań... (szczegóły na stronie www.renault.com.pl).

I co? Podoba się Wam :-).

Trudno mi na razie wypowiadać się jak się będzie sprawował (ma przejechane dopiero 650 km), ale jak będę już więcej wiedział to napiszę, może się komuś to przyda... A na zakończenie parę fotek:





zainteresowanych odsyłam na stronę www.renault.com.pl lub na stronę dealera www.nawrot.com.pl .


Przejście do strony głównej Powrót do strony głównej Przejście do strony głównej