Góry Stołowe
W lipcu zapragnęliśmy wyrwać się z nagrzanego miasta na łono natury. Okazją była wycieczka ze znajomymi w Góry Stołowe.
Jak widać nasza grupa była nie tylko liczna, ale na dodatek zróżnicowana wiekowo.
Asia, Misia, Martynka i Maciek u wejścia do rezerwatu na Szczelińcu Wielkim.
Oto nieczęsta okazja ujrzenia na zdjęciu autora tej strony ;-)
Maćkowi nie wystarczał spacer szlakiem i musiał wspiąć się na każdą napotkaną skałkę.
Świetna pogoda sprzyjała podziwianiu pięknych panoram.
Wycieczka z reguły zaczyna się i kończy na... parkingu.
Po tej dość męczącej wycieczce udaliśmy się na wypoczynek do pobliskiej Kudowy Zdrój, by zażyć kąpieli w aquaparku, złowić pstrąga i zjeść obiad.